Aktualności

Krajobraz po burzy

Pierwsza połowa października przyniosła na rynkach finansowych dość nieoczekiwaną i gwałtowną, choć krótkotrwałą burzę. Tym razem zawirowania dotknęły „nieprzemakalnej” dotąd Wall Street, a sięgający 5 proc. spadek głównych nowojorskich indeksów wyglądał dość niepokojąco. Nic więc dziwnego, że niepokój ten przeniósł się na większość pozostałych parkietów. Na tym tle warszawska giełda poradziła sobie całkiem dobrze, wykazując wyraźną odporność na oznaki paniki na świecie. Wskaźnik naszych największych spółek, podobnie jak WIG, straciły w ciągu dwóch pierwszych tygodni października jedynie nieco ponad 4 proc., podczas gdy indeks rynków wschodzących poszedł w dół o ponad 6 proc., do najniższego poziomu w tym roku. Tymczasem WIG20 spadł do lipcowego dołka, wyraźnie odbijając się od niego później w górę. Jeśli nastroje w globalnym otoczeniu nie ulegną pogorszeniu, pojawi się szansa na wykreowanie bardziej trwałej tendencji wzrostowej, a wraz z niż perspektywa zakończenia roku przez warszawskie indeksy na poziomie istotnie wyższym niż obecne.

Choć czynników ryzyka na rynkach finansowych wciąż jest sporo, to jednak większość z nich jest już uwzględniona w notowaniach instrumentów finansowych. Zdecydowanie większe są szanse na pojawienie się niespodzianek pozytywnych, niż negatywnych. Taki układ preferuje zajmowanie długich pozycji, a w każdym razie powinien powstrzymywać przed pochopnym sprzedawaniem akcji. Może się bowiem okazać, że był to najgorszy moment do ewakuacji z rynku.