Aktualności

Październik nie popsuł nastrojów

mis

Mimo pewnych obaw, w październiku na rynkach finansowych utrzymywały się pozytywne nastroje. Dotyczyło to zarówno emerging markets, jak i wiodących giełd światowych.

WIG20 w październiku nie tylko zyskał 2,9 proc., co należy uznać za bardzo dobry wynik, ale także ustanowił nowy rekord w ramach trwającej od stycznia 2016 r. fali hossy oraz minimalnie pokonał szczyt z kwietnia 2015 r. po osiągnięciu którego rozpoczęła się silna fala spadków. Co prawda tych zdobyczy nie zdołał utrzymać, ale miesiąc kończył zaledwie dwadzieścia pięć punktów niżej i udało mu się uchronić przed spadkiem poniżej 2500 punktów. Dwukrotnie podejmowane przez podaż próby testowania poziomu 2450 punktów zakończyły się niepowodzeniem, co należy uznać za sygnał pozytywny, z punktu widzenia możliwości kontynowania wzrostowej tendencji. Listopad nie będzie obfitował w przełomowe dla rynków akcji wydarzenia, można się więc liczyć z utrzymaniem dobrych nastrojów na światowych giełdach, co powinno pomóc także naszemu parkietowi.

Podobnie nieźle radził sobie także wskaźnik szerokiego rynku, który co prawda wzrósł jedynie o 0,9 proc., ale po drodze zbliżył się na odległość zaledwie 2,5 proc. od historycznego rekordu z 2007 r., do którego zabrakło zaledwie 1723 pkt. Warto jednocześnie zwrócić uwagę na dość dużą, podobną do zanotowanej w sierpniu, rozpiętość wahań wartości WIG przekraczającą 3 tys. punktów od październikowego minimum do poziomu najwyższego. Jednocześnie indeks zakończył miesiąc w połowie tego zakresu, wskazując na równowagę rynkowych sił, z przewagą byków wynikającą z rosnącej linii trendu, którego kontynuacja wydaje się niczym niezagrożona.

Po bardzo dobrej wrześniowej postawie, nieco rozczarował mWIG40. O ile w pierwszych dniach października, po wcześniejszym przekroczeniu górnego ograniczenia trwającej od wielu miesięcy konsolidacji, próbował kontynuować ruch w górę, to w drugiej części miesiąca przetestował jej dolny poziom, na szczęście szybko wracając do jej wnętrza w końcówce miesiąca. Niemniej jednak te wahania zrodziły pewne wątpliwości co do siły tego segmentu i jego perspektyw. Warto jednocześnie zauważyć, że na postawę średnich spółek negatywnie wpłynęła nieoczekiwana słabość firm budowlanych oraz części spółek będących do niedawna liderami wzrostów, które nieco rozczarowały bądź wynikami, bądź słabszą dynamiką ich poprawy. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że w wielu przypadkach oczekiwania inwestorów lokowały się bardzo wysoko. Wyraźne zmniejszenie się wolumenu obrotów w spadkowej części miesiąca może świadczyć o niechęci inwestorów do pozbywania się akcji średniaków, co  zdaje się przemawiać za ich wiarą w kontynuację hossy.

Mimo że w segmencie małych firm nadal panowały kiepskie nastroje, a sWIG80 kontynuował falę przeceny, docierając w pobliże 14 000 punktów, czyli ważnego technicznego wsparcia, ostanie dni października przyniosły próbę jego obrony. Tym samym przyniosły nadzieję na odwrócenie lub przynajmniej powstrzymanie negatywnej tendencji, trwającej już od sześciu miesięcy. Proces ten prawdopodobnie jeszcze się ostatecznie nie zakończył i nie należy wykluczać scenariusza, w którym dojdzie do ponownego pogorszenia się sytuacji i powtórnego testowania wspomnianego wsparcia, tym niemniej byłaby wówczas szansa na utworzenie formacji podwójnego dna, sygnalizującej przełamanie niekorzystnego trendu. Sprzyjać temu powinno utrzymywanie się bardzo korzystnych tendencji w polskiej gospodarce, z którym powinniśmy mieć do czynienia w kolejnych kwartałach, przynajmniej do połowy przyszłego roku. Warto także zwrócić uwagę, że spodziewane niewielkie osłabienie tempa wzrostu, o ile nastąpi, będzie wynikało głównie z efektu wyższej statystycznej bazy odniesienia, a nie pogorszenia się koniunktury. Z czasem małe spółki powinny zacząć coraz lepiej radzić sobie z takimi zjawiskami jak trudności ze znalezieniem pracowników i wzrost kosztów, przerzucając ich konsekwencje bardziej skutecznie na klientów oraz korzystać z widocznego już ożywienia w inwestycjach.