Aktualności

EBC może doprecyzować stanowisko

Zwykle „wakacyjne” posiedzenia banków centralnych nie przynoszą przełomowych decyzji, zbliżające się spotkanie EBC może być interesujące, a ewentualne deklaracje mogą wpłynąć na sytuację na rynku walutowym. Choć wydawało się, że w czerwcu Mario Draghi dość jasno zarysował perspektywę dalszych kroków w kwestii podwyżki stóp procentowych, to jednak okazało się, że są co do tego wątpliwości interpretacyjne, a część przedstawicieli rady prezesów EBC z tych niejasności nie jest zadowolona. Chodzi o sformułowanie, że stopy procentowe w strefie euro pozostaną na niezmienionym poziomie do końca lata 2019 r. Jedni wyciągają z tego wniosek, że stopa depozytowa może zostać podniesiona już w lipcu przyszłego roku, inni że w październiku, a jeszcze inni, że dopiero w grudniu. Niby to tylko kilka miesięcy, ale może to robić sporą różnicę, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że Fed też nie będzie w tym czasie raczej próżnował.

Trudno przewidzieć, czy te wątpliwości zostaną w tym tygodniu choć w części rozwiane. Brak precyzji EBC jest uzasadniony niepewnością co do kształtowania się procesów inflacyjnych oraz perspektyw koniunktury gospodarczej w strefie euro. Niepewność jest tym większa, że nie wiadomo, jak potoczą się losy wojny handlowej, której ewentualne zaostrzenie może znacząco skomplikować sytuację makroekonomiczną. Do lata 2019 r. jest jeszcze mnóstwo czasu i wiele może się wydarzyć. Ale rynki finansowe już teraz muszą brać pod uwagę różne scenariusze, dlatego wszelkie sygnały mogą być dla inwestorów bardzo istotne. Te płynące ze zbliżającego się posiedzenia EBC będą ważne także z tego względu, że w najbliższy piątek ma zostać opublikowany wstępny szacunek amerykańskiego PKB za drugi kwartał. Ekonomiści spodziewają się, że gospodarka USA mogła wzrosnąć nawet o 4 proc. Gdyby tak się stało, Fed miałby dodatkowy argument przemawiający za podwyżką stóp procentowych, a dolar w ślad za tym miałby powód by się umocnić, niewiele sobie robiąc z deklarowanego w ostatnim czasie przez Donalda Trumpa niezadowolenia z takiego obrotu spraw.