Aktualności

Pieniądz będzie musiał iść do pracy

skup-akcji

W tym roku rynki finansowe stawiają przed inwestorami wyjątkowo trudne wymagania. Zmienność notowań i tendencji oraz ich nieprzewidywalność jest wyraźnie wyższa niż zazwyczaj. Środowisko rekordowo niskich stóp procentowych skłania do poszukiwania wyższych stóp zwrotu, ale nagromadzenie czynników ryzyka zdecydowanie utrudnia to zadanie. Zniechęcenie i frustracja posiadaczy zarówno niewielkich oszczędności, jak i inwestorów o zasobniejszych portfelach widoczna jest z jednej strony w postaci znacznych zasobów gotówki leżącej na nieoprocentowanych rachunkach lub dających mizerne odsetki lokatach, z drugiej zaś w spadającej aktywności inwestorów na rynkach finansowych. Wszystko wskazuje na to, że na zmianę wysokości stóp procentowych trzeba będzie poczekać nawet kilkanaście miesięcy. Jednocześnie zbliża się czas, gdy oszczędności narażone będą na inflacyjną erozję. Splot tych dwóch okoliczności coraz bardziej będzie skłaniał do poszukiwania możliwości już nie tylko pomnożenia kapitału, ale ochrony jego realnej wartości. Rządowe hasła o mobilizacji oszczędności i budowaniu rodzimego kapitału rzucane są ciągle w próżnię, zamiast być precyzowane i kierowane ku istniejącym już instytucjom i formom, dzięki którym pieniądze mogłyby być zaprzęgnięte do efektywnej pracy. Jednak to inflacja, a nie oficjalne nawoływania skłonią ich posiadaczy do bardziej aktywnego poszukiwania możliwości. Od rządu należy oczekiwać, by tego zadania przynajmniej nie utrudniał, majstrując przy działających już rozwiązaniach i nie ingerował nadmiernie tam, gdzie rynek sam poradzi sobie najlepiej oraz nie generował dodatkowych czynników ryzyka.